Maj 21 2019 23:26:24
PIEŚŃ SZKOŁY
SAMORZĄD UCZNIOWSKI
E-DZIENNIK
PODRĘCZNIKI 2018/2019
· Religia
· Regulamin wypożyczania podręczników:
- wersja: _.doc
- wersja: _.pdf
Polecamy
Historia szkoły w Drobninie - część II

Działalność szkoły w latach 1920-1944

17 stycznia 1920 roku powiat leszczyński przejęty został w sposób oficjalny przez Rząd Rzeczypospolitej Polskiej. Z tej okazji, następnego dnia na rynku w Lesznie odbyła się podniosła uroczystość z udziałem generała Józefa Dowbora-Muśnickiego i wojewody poznańskiego Witolda Celichowskiego.

Można było wreszcie po wielu latach niewoli narodowej, przystąpić do nadrabiania zaległości gospodarczych i kulturalnych, będących skutkiem ponad wiekowej niewoli narodowej. Takie zadania trzeba było realizować również w dziedzinie oświaty i wychowania. Problem ten dotyczył w równym stopniu ośrodków miejskich, jak i wsi.
W ten zupełnie nowy okres swojego istnienia, powiat leszczyński wszedł ze starym, jeszcze pruskim, podziałem administracyjnym. Dzielił się na cztery miasta, siedemdziesiąt sześć tzw. gmin wiejskich oraz czterdzieści jeden obszarów dworskich. Do gmin wiejskich tego powiatu należał również Drobnin.
Władze polskie rozumiejąc potrzebę kształcenia młodych pokoleń, już 7 lutego 1919 roku wydały dekret o tzw. obowiązku szkolnym. Został on później zapisany również w art. 118 Konstytucji, z dnia 17 marca 1921 roku.
Istotnym uzupełnieniem powyższych uregulowań prawnych, była ustawa parlamentarna z 17 marca 1922 roku o zakładaniu publicznych szkół powszechnych. Wynikało z niej, że stopień organizacyjny szkoły uzależniony był od liczby dzieci zamieszkujących w jej obwodzie. Jednocześnie ważne było i to, że szkoła mogła być tworzona w tej miejscowości, w której było co najmniej 40 dzieci w ciągu trzech kolejnych lat. Drobnin spełniał powyższe warunki, czego dowodem jest to, że tutejsza szkoła po odzyskaniu niepodległości funkcjonowała nadal.
W latach 1920-1924 w skład obwodu szkolnego miejscowej szkoły, wchodziły oprócz Drobnina, dodatkowo jeszcze Krzemieniewo i Bielawy. Dzięki temu uczęszczało do niej wtedy 110 uczniów. Z tego też powodu władze oświatowe z Poznania zmieniły jej stopień organizacyjny na szkołę dwuklasową pięciooddziałową. Taka organizacja pracy spowodowała, że trzeba było zatrudnić w niej dwóch nauczycieli. Etat kierownika objął Piotr Marcinkowski, natomiast jego żona Helena była tzw. drugą siłą nauczycielską.
Nauka przy takim systemie organizacyjnym nie była łatwa, ponieważ musiała odbywać się na dwie zmiany. Oprócz tego trzeba pamiętać, że chociaż cały cykl nauki trwał 7 lat, to jednak klasą najwyższą w tego typu szkole była klasa V. W praktyce wyglądało to tak, że nauka w oddziałach I, II i III trwała po roku, natomiast w oddziałach IV i V po dwa lata. Oddziały starsze (IV i V) uczyły się od rana, młodsze (I, II, III) przychodziły na lekcje w godzinach południowych.
Bardzo ważną rolę w funkcjonowaniu szkoły, spełniał miejscowy samorząd, posiadający szerokie uprawnienia w kierowaniu jej pracą, co wynikało zresztą z określonych przepisów prawnych. Wielki wpływ na jej działalność mieli również mieszkańcy poszczególnych wsi, które wchodziły w skład jej obwodu. Właśnie oni tworzyli skład tzw. „opieki szkolnej” oraz „dozoru”. Nie są jednak znane, ze względu na luki w informacjach źródłowych, nazwiska osób, które wchodziły w skład tych instytucji.
Bezpośredni nadzór pedagogiczny nad szkołami powszechnymi należał wtedy do tzw. inspektoratów. Szkoła w Drobninie do 1923 roku podlegała Inspektoratowi Szkolnemu w Gostyniu. Zarządzeniem Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z dnia 1 kwietnia 1923 roku, przeszła pod kontrolę Inspektoratu Szkolnego w Lesznie.
14 października 1923 roku w Krzemieniewie odsłonięty został pomnik polskiego bohatera narodowego, generała Tadeusza Kościuszki. W tej podniosłej, patriotycznej uroczystości udział wzięły również dzieci szkolne z Drobnina. Jednym z przemawiających był także nauczyciel Piotr Marcinkowski.
Decyzją Powiatowego Inspektoratu Szkolnego w Lesznie, z dnia 9 lipca 1924 roku, z obwodu szkolnego Drobnin wyłączone zostały wsie Krzemieniewo i Bielawy. Dzieci z tych miejscowości uczęszczać miały do oddziału polskiego utworzonego przy szkole ewangelickiej w Krzemieniewie. W związku z tym, od dnia 1 sierpnia 1924 roku, obniżony został tutejszej szkole stopień organizacyjny. Stała się ona tzw. placówką jednoklasową czterooddziałową. Zachowany został w dalszym ciągu siedmioletni cykl nauczania. Najwyższą jednak klasą był oddział IV. Nauka w oddziale I i II trwała po roku, w oddziale III dwa lata, natomiast w oddziale IV trzy lata.
W takim stanie rzeczy przysługiwał jej tylko jeden etat nauczycielski. W związku z tym z pracy w Drobninie zrezygnowali z końcem roku szkolnego 1923/24, Helena i Piotr Marcinkowscy.
W okresie międzywojennym szkoła w Drobninie była w dalszym ciągu bardzo mocno związana z tutejszym dworem, który należał wtedy do Stefana Ponikiewskiego.
Właśnie to z jego inicjatywy w roku 1924 sprowadzone zostały do tej miejscowości siostry Serafitki. Jedna z nich, Celestyna Buczek, została po odejściu Marcinkowskich kierownikiem miejscowej szkoły powszechnej. Przetrwała ona na tym stanowisku aż do 9 września 1939 roku.[14] Pamiętają ją jeszcze, już w tej chwili nieliczni, starsi mieszkańcy Drobnina. Siostry te w liczbie trzech, zamieszkały na terenie budynku szkolnego.
13 grudnia 1924 roku, po uzyskaniu zgody władz szkolnych z Leszna i miejscowych czynników samorządowych oraz pozwolenia księdza kardynała Edmunda Dalbora, odbyło się poświęcenie kaplicy w jednej z klas szkolnych. Obrzędu tego dokonał ksiądz proboszcz Michalski z Oporowa.[15] Od tej pory drobnińska szkoła stała się także miejscem kultu religijnego dla mieszkańców wielu okolicznych miejscowości.
W czasach, kiedy szkoła w Drobninie posiadała najniższy stopień organizacyjny (lata 1924-1939), obowiązywały w niej następujące przedmioty nauczania: religia, język polski, rachunki z geometrią, rysunki, śpiew, ćwiczenia cielesne. Przedmioty te realizowane były w oddziałach I i II. W oddziale III dochodziły jeszcze roboty ręczne oraz przyroda. Oddział IV musiał natomiast realizować dodatkowo geografię i historię, jak również zajęcia praktyczne zamiast robót ręcznych. Warto w tym miejscu wspomnieć także o tym, że świadectwa szkolne wydawane były wtedy dwukrotnie. Pierwsze na koniec półrocza, drugie na zakończenie roku szkolnego. Do roku 1928, zajęcia szkolne rozpoczynały się zawsze z początkiem sierpnia, kończyły zaś pod koniec czerwca następnego roku kalendarzowego.
W innych też terminach niż obecnie uczniowie mieli ferie lub dni wolne od zajęć z okazji świąt państwowych i kościelnych. Wakacje letnie w latach dwudziestych trwały tylko przez miesiąc lipiec. Dodatkowo jednak, uczniowie mieli wtedy jeszcze tzw. przerwę jesienną, która trwała z reguły od połowy września do połowy października. Czas ten wykorzystywany był na pomoc rodzicom w pracach polowych. Tradycyjnie też zajęcia szkolne przerywano z okazji świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Dniem wolnym od nauki był też 11 Listopada.
Dzieci uczęszczające do szkoły w Drobninie, potrafiły wykorzystać każdą okazję, by zaprezentować swoje umiejętności estradowe. Do publicznych występów przygotowywała je wspomniana już wcześniej nauczycielka, siostra Celestyna Buczek. Imprezy takie organizowano dla uczczenia świąt państwowych, jak również pamięci wielkich Polaków, np. Adama Mickiewicza, Józefa Bema, Tadeusza Kościuszki. Takie działania integrowały szkołę z miejscowym środowiskiem.
Wielkim wydarzeniem w dziejach Drobnina, była wizyta w tej miejscowości ówczesnego prezydenta Rzeczypospolitej, Stanisława Wojciechowskiego. Odbyła się ona 23 maja 1925 roku na zaproszenie Stefana Ponikiewskiego. W powitaniu tak dostojnego gościa udział wzięły dzieci szkolne. Była to dla nich wspaniała lekcja patriotyzmu i wychowania obywatelskiego.
Jak już wspomniano wcześniej, tutejsza szkoła była prze długi czas miejscem kultu religijnego. Na różnego rodzaju nabożeństwa przybywali tutaj nie tylko wierni z Drobnina ale również z Garzyna, Krzemieniewa i Mierzejewa. Szybko się jednak okazało, że mała powierzchnia kaplicy nie jest w stanie sprostać istniejącym potrzebom. Dlatego, między rokiem 1924 a 1927 Ponikiewscy wydzierżawili w szkolnym ogrodzie plac o powierzchni 50 m2 i dobudowali tam do budynku szkolnego salę z prezbiterium, zakrystią i lożą. Oczywiście istnienie kaplicy na terenie szkoły nie zakłócało jej normalnego funkcjonowania. Zresztą wykorzystywano ją także dla celów dydaktycznych, ponieważ odbywały się tam lekcje religii.
Pierwszym kapelanem, mieszkającym zresztą w samej szkole na parterze, był ksiądz Władysław Zaremba. Przebywał on tutaj od 28 marca do 1 kwietnia 1927 roku. Po nim przebywali jeszcze ks. Szafrański, ks. Dobiecki, ks. Malczewski (16. IV-31.VII 1927), ks. Bolesław Mielcarski (IX-X 1927). W okresie X 1927-VII 1928, nabożeństwa w kaplicy szkolnej odprawiali księża Filipini z Gostynia i Franciszkanie z Osiecznej. Na stanowisku tutejszego kapelana trwała duża rotacja. Funkcję tę do końca lat dwudziestych pełnili jeszcze ks. Wiktor Falkowski (VIII-IX 1928), ks. Marian Leszczyński (I 1929), ks. Władysław Karasiewicz (15. III-17. IV 1929).
Od 31 lipca 1929 roku, na skutek starań Stefana Ponikiewskiego, kapelanem w tutejszej kaplicy był ks. Sylwester Konieczny. To właśnie on założył w Drobninie Stowarzyszenie Młodzieży Katolickiej oraz organizację Młodych Polek. Te młodzieżowe grupy religijne dla swoich zebrań wykorzystywały pomieszczenia szkolne. Pewną ciekawostką jest to, że 5 listopada 1929 roku w kaplicy na terenie szkoły ks. Konieczny udzielił pierwszego w jej dziejach ślubu.
Szkoła w tamtych czasach, oprócz sprawowania funkcji dydaktycznych i wychowawczych, była również miejscem gdzie odbywały się bardzo często różne zebrania wiejskie. To właśnie na jej terenie, 21 września 1929 roku, podczas spotkania zwołanego przez wójta Krzemieniewa Lestera, omawiano sprawy związane z przygotowaniami do utworzenia samodzielnej parafii w Drobninie. Tutaj też 11 marca 1930 roku, miała miejsce konferencja z udziałem ks. biskupa Walentego Dymka na temat konieczności powołania komitetu, który byłby reprezentantem miejscowego środowiska w rozmowach z władzami kościelnymi i państwowymi na temat budowy kościoła w tej miejscowości.
W 1928 roku, Powiatowy Inspektorat Szkolny z Leszna zaproponował w specjalnym piśmie, aby w celu podniesienia poziomu kształcenia w tutejszej szkole, przyłączyć do niej oddział polski istniejący wtedy przy szkole powszechnej w Krzemieniewie. Propozycja ta, nie zyskała jednak poparcia zarówno ze strony Rady Szkolnej z Krzemieniewa, jak również Rady Szkolnej z Drobnina. Brak poparcia dla tej propozycji, argumentowano głównie odległościami, jakie pokonywać musieliby uczniowie z Bielaw i Krzemieniewa, docierając pieszo do szkoły drobnińskiej.
Miejscowa placówka oświatowa pozostawała więc w dalszym ciągu szkołą jednoklasową. Nie było to jednak żadną degradacją, tylko prostą konsekwencją obowiązujących wtedy przepisów.
Pomimo tego, jej uczniowie wraz ze swoją nauczycielką Celestyną Buczek, wykorzystywali każdą okazję, by dać się poznać w środowisku z jak najlepszej strony. Okazji ku temu było mnóstwo. Trudno jednak podawać jakieś konkretne przykłady z tym związane, ponieważ brak jest na ten temat przekazów źródłowych.
W 1935 roku, na skutek zmian administracyjnych, gromada Drobnin przyłączona została do gminy Krzemieniewo. Gromada ta liczyła w tym czasie 728 ha powierzchni, oczywiście razem z ziemią uprawną. Zamieszkiwało ją 396 osób. Polaków było 389 (wszyscy katolicy), Niemców tylko 7 (wszyscy protestanci). Do szkoły uczęszczało wtedy 66 uczniów.
Kierownik szkoły, siostra Celestyna Buczek, należała wówczas do Stowarzyszenia Chrześcijańsko-Narodowego Szkół Powszechnych-koło w Lesznie. Organizacja ta miała charakter związku zawodowego o podłożu endeckim. Przynależność do niej pociągała za sobą przymus płacenia składek w wysokości 2,85 zł miesięcznie.
Taka sytuacja na terenie tutejszej szkoły, przetrwała aż do wybuchu II wojny światowej. Dowodzi to tego, że była ona potrzebna środowisku, w którym istniała. Trudno jest jednak przeceniać jej znaczenie dydaktyczne, głównie z tego powodu, że większość czasu w okresie międzywojennym pozostawała na najniższym stopniu organizacyjnym, będąc szkołą jednoklasową. Nie dawała, posiadając jako najwyższy oddział IV, pełnego przygotowania potrzebnego do kontynuowania nauki w szkole średniej. W okresie tym tylko dwie osoby spośród mieszkańców Drobnina, zdobyły takie właśnie wykształcenie. Jednak bez pomocy finansowej właściciela majątku drobnińskiego, Stefana Ponikiewskiego, nie byłoby to możliwe. Jedną z tych osób był późniejszy, powojenny kierownik tej szkoły, Czesław Szpurka.
Pokutuje też przekonanie, że w czasach kiedy funkcję kierownika szkoły pełniła siostra Celestyna Buczek, nastawiona ona była głównie na realizację treści dydaktycznych i wychowawczych o charakterze religijnym. Nie jest to prawdą, chociaż przed II wojną światową właśnie z tej miejscowości trzy dziewczyny wstąpiły do zgromadzenia sióstr Serafitek. Wśród nich znalazły się Prakseda i Maria Naskręt oraz Urbanowska. Na pewno też, zarzutu tego nie potwierdza stojąca w tamtych czasach na placu przed szkołą figura. Była ona zresztą darem samych dzieci, które wtedy do szkoły chodziły.
Warto też pamiętać, że na terenie szkoły w latach 1938-1939, istniało utrzymywane przez Stefana Ponikiewskiego, przedszkole. Trafniej byłoby jednak nazywać je ochronką. Funkcję opiekunki pełniła w nim jedna z sióstr Serafitek, o imieniu Stanisława.

5 września 1939 roku, na terenie Drobnina pojawili się pierwsi żołnierze niemieccy. Od tej pory sytuacja zmieniła się bardzo wyraźnie na niekorzyść mieszkających tutaj Polaków, co było skutkiem niemieckich celów wojennych wynikających z samej istoty hitleryzmu. Problem ten dotyczył praktycznie każdej dziedziny życia. Najbardziej jednak dał się zauważyć na tym terenie w dziedzinie gospodarki i oświaty. Jednym z pierwszych posunięć okupanta było przejęcie tutejszego majątku ziemskiego. Przestał on być własnością rodziny Ponikiewskich, a przeszedł w ręce Niemca, o nazwisku Schubert. Do Drobnina przeniesiony też został z Krzemieniewa, tamtejszy urząd gminny. Jego siedziba znajdowała się w jednym z budynków należącym do tutejszego majątku. Zamknięty też został kościół, w którym Niemcy urządzili magazyn ze zbożem. Na plebanii ulokowane zostało Hitlerjugend. Oczywiście mieszkańców Drobnina nie ominęły również deportacje do Generalnej Guberni.
Represyjność systemu faszystowskiego dotknęła również tutejszej szkoły i jej kierownika, siostry Celestyny Buczek. 9 września 1939 roku została ona przez władze okupacyjne zwolniona z pełnienia funkcji nauczycielki szkoły drobnińskiej. Wymówiono jej też mieszkanie służbowe na terenie szkoły. Zamieszkała wtedy u państwa Lawrenców, w budynku znajdującym się w obrębie przypałacowego parku. Zdążyła jednak przed eksmisją zapakować wszystkie szkolne akta, które zabrała ze sobą. Dokumenty te przeleżały na strychu wspomnianego wyżej domu przez cały okres okupacji. Siostra ta została później zmuszona przez władze niemieckie do wyjazdu do Krakowa, z którego zresztą pochodziła.
16 października 1939 roku wznowione zostały zajęcia w szkole w Drobninie. Na skutek zarządzenia inspektora szkolnego Schulza z Leszna, stała się ona oddziałem dla dzieci polskich, podlegającym całkowicie pod względem organizacyjnym szkole niemieckiej w Krzemieniewie. Zarząd nad nią objął kierownik tamtejszej szkoły ludowej, Armin Kuske. Warto w tym miejscu wspomnieć, że nauczyciel ten pracował w Krzemieniewie już przed wybuchem wojny. Jednak dopiero po rozpoczęciu walk polsko-niemieckich okazał się zagorzałym hitlerowcem i gorliwym wykonawcą poleceń władz okupacyjnych.
Do szkoły tej uczęszczały dzieci polskie z Drobnina, Krzemieniewa i Mierzejewa. Od samego początku stało się jasne, że w takich warunkach nie będzie ona mogła spełniać swoich podstawowych zadań. Okupant wprowadził obowiązek szkolny dla dzieci w wieku od 9 do 14 lat. Zajęcia szkolne odbywały się nierównomiernie. Teoretycznie miały trwać dwie godziny dziennie, jednak w praktyce wykorzystywano każdą okazję, by je zawiesić. Program nauczania realizowany w tutejszej szkole przewidywał lekcje z języka niemieckiego, matematyki, przyrody, geografii, rysunków, ćwiczeń w karności oraz zajęć praktycznych. Poziom nauczania był bardzo niski. Zresztą władzom okupacyjnym nie zależało na tym, aby rozwijać jakiekolwiek zdolności polskich dzieci. Miały być jedynie posłuszne i pracowite. Zajęcia były bardzo często kontrolowane przez Armina Kuske. Same dzieci wykorzystywane były do wykonywania różnych prac dodatkowych. Najczęściej jednak zbierały i suszyły zioła.
Po Celestynie Buczek pracowali tutaj wyłącznie nauczyciele niemieccy o bardzo niskich kwalifikacjach. Byli to: Karl Happel z Frankfurtu nad Menem, Lotte Jackel z Hamburga, Irmgard Engel z Belęcina Nowego oraz niejaki Fischerz Hagen w Westfalii. W zabudowaniach gospodarczych szkoły znajdowały się magazyny z materiałami potrzebnymi do odbudowy zniszczonych podczas działań wojennych torów kolejowych, na odcinku Leszno-Gostyń.
Wraz z upływem kolejnych lat okupacji, liczba dzieci w tutejszej szkole ulegała zmniejszeniu. Było to w głównej mierze następstwem deportacji tutejszych Polaków do Generalnego Gubernatorstwa.
We wrześniu 1944 roku, lekcje z powodu niekorzystnego dla Niemców układu sił na froncie, zostały w ogóle przerwane. Na terenie Drobnina nie było podczas wojny warunków do prowadzenia tajnego nauczania. Spowodowane to było brakiem odpowiedniej i wykwalifikowanej kadry, jak również ciągłymi kontrolami ze strony okupanta.
Czasy okupacji były więc okresem wielkich strat w dziedzinie edukacji i wychowania na tym terenie. Poczyniły wiele spustoszenia w nie tylko w umysłach lecz również sercach młodych mieszkańców Drobnina. Pozostawiły także smutek po tych, których wojna zabrała na zawsze.

Na podstawie: "Monografia szkół w Drobninie i Krzemieniewie" E. J. Kownaccy, Drobnin 1998.


4,050,997 Unikalnych wizyt

Powered by
PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.